8 sposobów na ciało Twoich marzeń

Posted by | Czerwiec 12, 2014 | MOTYWAACJA | No Comments

LARIISA
8 skutecznych, łatwych i do wprowadzenia w życie od zaraz sposobów na ciało Twoich marzeń. Czy to możliwe? Oczywiście, że TAK!! Moje sposoby nie wymagają żadnego nakładu finansowego (no może oprócz tych butelek z wodą 🙂 ).
Musisz wiedzieć jedno: w budowaniu sylwetki marzeń BARDZO ważne są szczegóły. Mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach. Z mojego doświadczenia treningowego mogę Ci powiedzieć: w treningu i diecie wszystko się liczy!! Czasem taki mały szczegół potrafi rozpędzić Twój metabolizm do czerwoności, a inny spowolnić rezultaty, na które czekasz. Dzięki moim sposobom przekonasz się, jak łatwo i szybko możesz podkręcić swój metabolizm. A co za tym idzie: przyśpieszyć efekty działań. PRZECZYTAJ koniecznie od deski do deski! Nawet kilka razy, aby dobrze zapamiętać i zacznij stosować moje sposoby 🙂

No to teraz jesteś skazana na sukces!

Oto moje 8 sposobów na skuteczniejszy trening i dietę. Większość z nich (1-2-4-7-8-)do tej pory stosowałam intuicyjnie. Potem natknęłam się na badania na ten temat.

Tym bardziej cieszę się, że mogę Wam przekazać swoje doświadczenie i uzasadnić faktycznymi i zatwierdzonymi danymi.

1. Bądź przekonana o tym, że spalasz tłuszcz!

Gdy Trenuję kogoś jestem przekonana o tym, że ta osoba osiągnie upragniony cel, z którym do mnie przyszła. BA!! Nawet jej to GWARANTUJĘ!! Na swoim własnym treningu – jestem przekonana o tym, że spalam tłuszcz, utwardzają mi się mięśnie, i że osiągnę cel, który sobie założyłam.

Naukowcy z Harvardu w 2007 roku przeprowadzili eksperyment wśród 2 ch grup ćwiczących. Obie grupy stosowały ten sam trening i dietę. Pierwsza grupa ćwiczyła z przeświadczeniem, że skutecznie spalają tłuszcz. Druga natomiast sceptycznie podchodziła do swoich działań. Obie grupy schudły, jednak pierwsza z nich straciła o wiele więcej tłuszczu, niż druga. O tym jak szybko spalać tłuszcz możesz  się szybko zainspirować w moim artykule.
Koniecznie go zatem przeczytaj, aby osiągać szybsze rezultaty.

Przeświadczenie, przekonanie, wiara w siebie – jak by tego nie nazwać, WAŻNE ŻE DZIAŁA!! 😀

2. Kofeina przed treningiem!

Kawa daje mi kopa przed treningiem. Przed każdym wypijam czarny płyn, i czuję się pobudzona i gotowa do akcji. Do podnoszenia większych obciążeń, wytrzymania dłuższego cardio, kawa jest poprostu niezastąpiona.

Filiżanka kawy i dostarczenie sobie 200 mg kofeiny na 30 min przed treningiem może korzystnie wpłynąć na Twoje zaangażowanie, siłę, wytrzymałość. Będziesz więc ćwiczyć intensywniej, więcej, mocniej i z większym obciążeniem. Spalisz też więcej kalorii podczas treningu. Więcej na temat jej zdrowotnych korzyści przeczytasz w artykule “Kawa – pić, czy nie pić”?

To, że kawa może stanowić naturalny dopalacz potwierdzają badania z Universytetu Buffalo.

3. Mierz tętno!

Aby trening był skuteczny (spalanie, wytrzymałość, siła) musi odbywać się w odpowiednim zakresie tętna. Np. spalanie tkanki tłuszczowej powinno zachodzić w zakresie 55-65% tętna maxymalnego. Inaczej jedynie budujesz kondycję i korzystasz z rezerw węglowodanowych zgromadzonych w mięśniach, a tłuszcz się nie pali. Podstawowym błędem jest liczenie na to, że im bardziej przepocona koszulka tym większe spalanie tłuszczu.

Spójrz na to tak: w saunie pocisz się bardzo intensywnie – a czy tracisz przy tym tłuszcz??

4. Motywujące słowa!

To moja ulubiona technika 🙂 Stosuję ja zwłaszcza w najcięższych dla mnie momentach treningu. W momentach bliskich rezygnacji mówię do siebie: “dam radę”, “jestem silna”, “jestem super”, “uda mi się”, “zrobię to”, “wygram”, “podołam”. Np. gdy czuję, że ciężko będzie wykonać dane ćwiczenie i odpowiednią ilość powtórzeń, mówię sobie: “zrobię to i koniec”.

Gdy więc czujesz, że osiągasz ten moment rezygnacji, zacznij wzmacniać siebie takimi słowami (w myślach, cicho pod nosem, możesz krzyczeć, jeśli nie zakłóci to ćwiczenia innym osobom 😀 ).
Wydawanie głośnych okrzyków odwraca uwagę od zmęczenia – to tłumaczy dlaczego często instruktorzy fitness, fizycznego zmęczenia na zajęciach nie odczuwają 🙂

Aaa, i……….zobacz na sztuki walki, albo sztangistów – ciężkie ruchy wydawane są z okrzykiem.

PS.

Podobny sposób znalazłam u Patricia Moreno, która łączy mentalne formy fitness z mówieniem do siebie. Jej metoda nazywa się: Inten Sati. SPRAWDŹ!

5. Zmień trening!

Jeśli już nie czujesz satysfakcji, bólu mięśni po treningu, to bardzo prawdopodobne, że nastąpiła stagnacja, mięśnie się uodporniły i taki trening już nie będzie działał na Twoje ciało.
Pamiętaj, że aby ciało się rozwijało musi dostawać regularne bodźce. Często niestety samo sobie lubi ułatwiać.

Wykonując ten sam program treningowy przez wiele tygodni popełniasz podstawowy błąd. Trening należy zmieniać średnio co 4-6 tygodni. Najlepiej zamiennie stosuj zmianę powtórzeń/obciążeń i intensywności. Np jeśli do tej pory wykonywałaś ruchy w ćwiczeniach metodą powtórzeniową, teraz wykonuj dane ćwiczenie przez 45 – 60 sekund.

Zmieniaj treningi inspirując się moimi video na moim kanale na YT  🙂

Zaangażujesz zupełnie inne włókna mięśniowe, popracujesz nad szybkością i zwiększysz tempo spalania kalorii.

6. Schładzaj ciało!

SPRAWDŹ TO KONIECZNIE!! Wytrzymasz dłużej na bieżni lub orbitreku, jeśli w rękach będziesz trzymać zimne butelki z wodą. Gdy biegasz w terenie, ubierz się raczej w lekki strój. Ciężka bluza na ciele spowoduje, że szybciej się zmęczysz i z trudnością dotrwasz do końca treningu. Sama często ten błąd popełniałam.

Przegrzanie organizmu zwiększa zmęczenie ciała.

7. Stawiaj sobie krótkie cele!

Już pisałam o tym w jednym z poprzednich artykułów, traktującym o tym co wpływa na sukces w odchudzaniu. Jeśli postawisz sobie cel: chcę schudnąć, to Twój mózg nie będzie wiedział co z tym fantem zrobić, gdyż informacja taka jest bardzo ogólna. Skutkiem tego, nie podejmiesz działań, albo przerwiesz je w połowie.
Ustal sobie krótkie cele, np. w tym tygodniu nie zjem nic słodkiego, zacznę biegać 2 x w tygodniu, a
Realizacja takich małych celów jest o wiele łatwiejsza, a gdy one nałożą się na siebie dadzą końcowY upragniony efekt 🙂

Nie bez kozery mówi się, że: Najważniejsza jest DROGA do celu. Zaplanuj ją dobrze!!

8. Liczy się jakość, a nie ilość!

Przestań więc liczyć kalorie 🙂 Liczenie kalorii jest bardzo przestarzałym i opartym na średniowiecznych hipotezach systemem, który nigdy się nie sprawdza!! Kaloria kalorii nie jest równa, liczy się jakość jedzenia. Gdyby kalorie były najważniejsze, mogła byś zjeść np 3 czekolady dziennie po 500kcal – niby nie przekroczysz swojego zapotrzebowania, a jednak ten zabieg nie sprawi, że będziesz mieć płaski brzuch i jędrne uda.

O wiele ważniejsze są proporcje makroskładników: białek, węglowodanów i tłuszczy. One wpływają na jakość sylwetki. Wybieraj produkty jak najbardziej naturalne, nieprzetworzone, pełnoziarniste.

PS. Napisz w komentarzu jak Ci się podobały i jak zadziałały na Ciebie. Napisz też, jeśli masz jakieś inne sposoby.

Pozdrawiam
Emilia Warakomska
Trenerka Fitness
Be Strong & Sexy

About Emilia Warakomska

Leave a Reply