Czy motywacja jest Ci potrzebna?

Posted by | Maj 19, 2014 | MOTYWAACJA | No Comments

MotywacjaDzisiejszy temat od poniedziałku: MOTYWACJA – czy napewno jej potrzebujesz? Tylko tutaj na tym blogu dostaniesz KONKRETNE i SKUTECZNE wskazówki na temat motywacji do odchudzania. Tylko na tym blogu poznasz największe, najkarygodniejsze, poprostu najgorsze błędy jakie powstrzymują Cię od osiągnięcia wymarzonej sylwetki. Tylko tutaj też dowiesz się DLACZEGO do tej pory z odchudzaniem Ci się nie udawało, w pewnym momencie spadała Ci motywacja, podjęłaś/eś kolejną nieudaną próbę, albo wróciłaś do poprzedniej wagi itd.

                                           MOTYWACJA – czym właściwie jest?

Jest to chyba pytanie z kategorii za 100 pkt. Jeśli ktoś mi powie, jak to się dzieje, że:

    do odchudzania,
    do dbania o swoje ZDROWIE (bo nadwaga i otyłość mu szkodzą),
    do dbania o WYGLĄD zewnętrzny (zgrabna sylwetka = większa pewność siebie, no i ponoć ładnym i szczupłym w życiu łatwiej, choć ja ładna i szczupła tego nie doświadczam, ale cóż, taki lajf 😀 😀 ),
    do dbania o świetne SAMOPOCZUCIE (wiąże się z poprzednimi dwoma),

i że do tego wszystkiego trzeba się specjalnie motywować, to chyba mu podam swoje treningi i dietetyczne triki na tacy do końca życia za darmo 🙂

No bo ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego musisz szukać motywacji do tego, aby zmienić swoją SYLWETKĘ, dzięki temu polepszyć SAMOPOCZUCIE i osiągnąć ZADOWOLENIE z siebie i SATYSFAKCJĘ z osiągniętego celu??
Przecież chyba nie ma nic przyjemniejszego, fantastyczniejszego niż

    spojrzenie w lustro z satysfakcją,
    zakup sukienki/spodni w pożądanym rozmiarze,
    zadowolenie z siebie,
    poczucie sukcesu!

Przecież to jest kurde GENIALNE tak się czuć, radować, być heppi. Przecież jest to pożądane i w ogóle, więc dlaczego trzeba się do tego specjalnie motywować??? Naprawdę nie chcecie być szczęśliwi, ładni, radośni, szczupli, zadbani w życiu, mieć poczucie, że odnosicie sukcesy??

                                                               

Co z Wami ludziska??
A może to ja jestem z jakiejś innej gliny ulepiona!!

 

A bo to zapewne chodzi o to, że podstawą sukcesu w odchudzaniu/tak jak i każdego innego sukcesu jest Twoja MOTYWACJA WEWNĘTRZNA.

No bo, jeśli chęć schudnięcia u Ciebie jest tzw. chwilową motywacją, np. zobaczyłaś/eś piękne zdjęcie w gazecie/internecie lub gdziekolwiek i pomyślałaś: “chcę tak wyglądać” – to odrazu Cię zapytam, ile razy tak było, że po tym podjęłaś próbę i się nie udało, nie wyszło, nie starczyło sił na dokończenie zadania??

Ale uwaga!! Jest też druga strona medalu!

Mogło być również tak, że rzeczywiście BARDZO tego CHCIAŁAŚ, mocno się starałaś, nawet wytrwała byłaś długo w diecie/trening, ale …nie miałaś wsparcia. Długi okres plateau, zatrzymanie efektów. Nagły problem z dietą …Nie wiedziałaś co robisz źle.

To wszystko dlatego, że pozostawiony człowiek sam sobie, nie wie jak radzić sobie w kryzysowych sytuacjach.

 

DLACZEGO TAK SIĘ STAŁO??

Brak przygotowania, potrzeba nieadekwatna do obecnej sytuacji, nieodpowiednie nastawienie, chwilowy kaprys?? Takie życie no i …Cóż zrobić??

O czym należy wiedzieć, zanim rozpoczniesz odchudzanie??

Przede wszystkim PRZYGOTUJ SIĘ!! Przygotowanie to PODSTAWA WSZYSTKIEGO!! Nawet planu odchudzającego, zdobycia wymarzonej sylwetki!! To jest CEL taki sam jak każdy inny, typu: kupno auta, mieszkania, ślub. Nic na oko w życiu się nie dzieje!! “Na oko to chłop w szpitalu umarł” – jak to mówi moja własna osobista trenerka i mentorka!!

1) O tym, że musisz wiedzieć CZEGO TAK NAPRAWDĘ CHCESZ?

Czyli BARDZO jasno sprecyzowany CEL. Bez tego ani rusz. Bez tego nie ma motywacji, jest chwilowy kaprys zdobycia czegoś czego nie posiadasz. Bez tego nie ma skupienia i odpowiedniego nastawienia w kierunku osiągnięcia sukcesu albo sięgnięcia po więcej. Bez tego nie ma odpowiednio zaplanowanego działania. Bo odchudzanie też musi być odpowiednio zaplanowane. Bez odpowiedniego planu działasz albo pochopnie, albo spontanicznie, albo podejmujesz decyzję i składasz sobie obietnice bez pokrycia.

Spotkaj się z Trenerem i omów możliwości działania, ustal kierunek, jasno sprecyzuj cel i narzędzia jakimi dysponujesz, aby go osiągnąć i …działaj.

2) O tym, że jeśli czegoś BARDZO CHCESZ, to życie będzie Cię TESTOWAĆ i podkładać Ci różne sytuacje!

Czy wystarczy mały problem by się poddać? Czy mała przeszkoda (“autobus mi uciekł, to nie dojadę na trening”, “siłka jest za daleko”, “dzisiaj mnie boli w dupie, a jutro się uderzę w palec u nogi”) nagle stanie się wymówką, by przestać działać?

Są to tzw. przeze mnie rozpraszacze Twojego systemu motywacyjnego.
A TY?? Jak często tak łatwo dajesz się rozproszyć, gubisz cel z oczu, jak często odpuszczasz?

Widzę te schematy niemal codziennie.

3) O tym, że musisz uwierzyć w to, że SUKCES JEST CI PISANY!!

Czy nie raz się poddałaś/eś z myślą o tym, że “już nie raz próbowałem/am i nie wyszło, to czemu miało by się teraz udać” itp? Albo jeszcze gorzej: “chcę schudnąć 15kg, ale jak schudnę 7 to też będzie dobrze. Niestety nie ma takiej opcji!!

Jeśli Ty nie uwierzysz w swój sukces, to żaden, absolutnie żaden, nawet najlepszy na świecie trener, nie zrobi z Ciebie super laski/super faceta. Dlatego, że to TY w to nie wierzysz, nie stosujesz więc się do wskazówek trenera, olewasz trening, olewasz dietę, podjadasz i robisz to często …nieświadomie.

Niestety winę zganiasz potem na Trenera!! …Że jest nieskuteczny, że jego rady nie działają, że coś tam. A tak naprawdę sama/sam sobie podkładasz nogi, strzelasz w kolano, bo poprostu …sama/sam nie wierzysz, że Ci się uda!! Więc sama siebie sabotujesz!!

 

BAA, BRONISZ SIĘ PRZED SWOIM WŁASNYM SUKCESEM!!

Często problem ten mają osoby, które od dziecka cierpią na nadwagę, mają taki typ sylwetki i było im wpajane, że: mają grube kości, taką budowę, taką genetykę, taką urodę i inne bzdury. Taaa, no cóż zrobić, taki lajf, a lajf jest przecież brutal.

Jasne, genetyki nie zmienisz – ale zanim wystawisz sobie osąd, zrób wszystko co w Twojej mocy, aby poprawić wygląd tak jak jest to tylko możliwe.

ZRÓB TO CAŁYM SERCEM!! DLA SIEBIE!! CHOĆBY NIE WIEM CO!!

Inna grupa ludzi, to te osoby, które osiągnęły suckes, ale bardzo szybko wróciły do poprzedniej wagi. Efekt jojo. Lecz tu były poprostu błędy w samej strategii działania: brak planu długofalowego (odchudzanie to nie tylko to co teraz się dzieje, ale również i to co po schudnięciu), często zbyt szybka chęć rezultatów i błędy w samym działaniu. Potem się okazuje, że nic na Ciebie nie działa, gorączkowo szukasz nowych strategii, treningów, trenerów, nowych diet.

Zapomnij więc o przeszłości, przestań do niej wracać i myśleć o tym co było.
Ważne co jest TERAZ!!
Uwierz w swój sukces, uwierz, że ktoś ma do tego wiedzę/kompetencje/doświadczenie i sam wcześniej popełnił mnóstwo błędów – TY już NIE MUSISZ!!

DAJ SOBIE SZANSĘ!!

Podsumowanie

1. Zastanów się, czy jest Ci odchudzanie/korygowanie sylwetki potrzebne i podejmij decyzję!!
2. Ustal KONKRETNY CEL, spotkaj się z Trenerem i zaplanuj odpowiednią DLA SIEBIE strategię!!
3. UWIERZ, że Ci się UDA, że sukces w odchudzaniu zależy tylko od Ciebie!!
4. Zaakceptuj to, że będą trudności i przeszkody!! PRZYGOTUJ SIĘ na nie!!
5. Jeśli już decyzja podjęta, to …DZIAŁAJ!! Idź w zaparte choćby skały srały i nie wiem co!!

Albo lepiej……..przestań kurwa już z tym odchudzaniem, zaakceptuj SIEBIE, albo zaakceptuj to, że regularny Trening i dietę TRZEBA POKOCHAĆ!!

Pozdrawiam
Emilia Warakomska
Trenerka Fitness
Be Strong & Sexy

About Emilia Warakomska

Leave a Reply