Dlaczego {NIE} możesz schudnąć?

Posted by | Sierpień 16, 2017 | MOTYWAACJA | No Comments

Dlaczego NIE możesz schudnąć? Wyobraźcie sobie sytuację: chodzicie na zajęcia fitness od dłuższego czasu a Wasza waga stoi w miejscu. Zapisałyście się na siłownię i ćwiczycie, zdrowo się odżywiacie, nawet jecie sporo mniej niż dotychczas a wskazówka wagi ani drgnie. Od dłuższego czasu ciało się nie zmienia, albo co gorsza… od początku w ogóle nie reagowało na dietę i trening. Spokojnie! Wszystko jest w porządku. W tym wpisie wyjaśnię możliwe przeszkody na drodze do pięknej sylwetki. Wcale nie są one tak oczywiste. O możliwych przeszkodach i o tym, że mimo wszystko warto walczyć dowiecie się z mojego wpisu oraz historii jednej z moich podopiecznych.

 

Moi Kochani, jeśli nie macie tyle szczęścia, co osoby, które są szczupłe i z natury mają niski body fat, od jakiegoś czasu próbujecie się odchudzać i spalić zbędną tkankę tłuszczową, ale Wam się to nie udaje, i nie jest to kwestia psychiki (motywacja, nastawienie, sens i cel), to z mojego bardzo (jak zawsze) merytorycznego wpisu dowiecie się jakie przyczyny mogą się kryć za tym, że Wasza ciężka praca nad ciałem idzie w błoto… (ps. tak wiem, to było bardzo długie zdanie, być może i najdłuższe zdanie w historii Twojego doczynienia z czytaniem) (ps. 2. tak wiem, jestem mistrzynią układania długich zdań)  😀 😀

“I ducha nie gaście” jak to mówi mój znajomy Rafał – wszystko się da i na żywym przykładzie pokażę Wam, że warto walczyć o swoje i jednocześnie nie wato się poddawać. Bo ten kto walczy do końca – nigdy nie poniesie porażki

 

Najczęstsze problemy w odchudzaniu

Jak już wiecie z kilku moich poprzednich wpisów, min. pisałam o tym jak ważną kwestią odgrywają hormony w procesie chudnięcia i redukcji. I to niezależnie od tego, czy chcesz schudnąć 5kg, czy 20kg. Mechanizm zawsze działa tak samo. Różnić się może jedynie podejście treningowe i dietetyczne w zależności od Twojego somatotypu sylwetki, o którym pisałam w tym wpisie. Więcej dowiesz się z artykułu na temat odchudzającej roli tłuszczu w diecie. A także o micie śniadań, jako najważniejszego posiłku dnia.

 

Jeśli uważnie przeczytaliście moje wpis – to tam są wszystkie informacje na ten temat.

Jednym z najważniejszych hormonów, który włącza spalanie tkanki tłuszczowej jest glukagon. Aby to działało, tak jak tego oczekujesz musza nastąpić więc dwa warunki:

  • niski poziom insuliny we krwi
  • niski poziom glukozy we krwi

Jeśli we krwi krąży zbyt dużo insuliny i glukozy, to niestety ale proces spalania tkanki tłuszczowej jest zahamowany. Chodzi tu o mądre podejście – mniej znaczy więcej. Nie jest wyczynem zajechać swój organizm na macie, czy bieżni. Wyczynem jest zrobić to w odpowiedni, zdrowy sposób. Tak, aby w konsekwencji nie doprowadzić do – jakże częstej przypadłości kobiet – problemów hormonalnych.

Historia Julii z życia wzięta

Gdy Julia zgłosiła się do mnie pierwszy raz ze swoim celem, zrobiłam to co robię z każdym z moich podopiecznych. Zaraz po wywiadzie treningowym, Julia dostała ode mnie listę badań do zrobienia. Niestety (tzn. ja tam nie żałuję), ale nie jestem trenerem, który po 10 pytaniach “rozpisuje” plan treningowy, lub dietetyczny i rozpisuje suplementy, w taki sposób, jakby to były cukierki. Nic bardziej błędnego. To jest jak wróżenie z fusów. Zadziała, czy nie zadziała. Ktoś radzi suplementować wit. D, E , BCAA – bo wszystkim się tak samo rozpisuje.

Przykład: jeśli jeździsz autem, to wiesz jakie paliwko lać do baku – sądzę, że na własną rękę nie zmieniasz sobie co tydzień, albo co miesiąc paliwka niszcząc tym samym silnik. Dbasz o skład chemiczny jaki ładujesz do swojego auta – aby działało długo sprawnie – to samą taktykę proponuję z racji Twojego organizmu i zdrowia.

Analogię samochodową zastosuję, ponieważ najbardziej obrazuje sytuację:

Regularny przegląd techniczny + Odpowiednio dobrane części + Ewentualne narzędzia naprawcze = Długo działający i sprawny samochód, w którego naprawy i części zamienne nie musisz ładować kupy hajsu 😉

Tak samo traktuj swoje ciało – mieszkasz w nim całe życie.

Dlatego kluczem jest tu indywidualne podejście i dopasowanie treningu/suplementacji czy diety do potrzeb tego danego organizmu, …a nie do potrzeb portfela konsultującego, który cieszy się jedynie z tego powodu, że komuś coś sprzedał 😉 U mnie takie podejście absolutnie nie działa.

 

Przechodząc do meritum tej historii

 

Julia wróciła do mnie z wykonanym pakietem badań. Wyniki badań wskazywały m.in. na wysoki (ale uwaga!! w normach labolatoryjnych) poziom insuliny we krwi. Co to oznacza w praktyce moi drodzy? Już wiecie z moich poprzednich wpisów – zahamowany proces spalania tkanki tłuszczowej.

Co ciekawsze: Insulina mieściła się wg norm labolatoryjnych. A więc czytając wyniki – każdy śmiertelnik stwierdzi – wyniki mam dobre, są w normach. Ale niestety nie zawsze tak jest.  Bardzo często hormony mogą być w normach, wg cyferek na blacie – a jednak pewien poziom danego hormonu już powoduje zaburzenia w procesach fizjologiczych.

Rozpoczęłyśmy współpracę od ustalenia strategii działania na najbliższe miesiące i Julia już po moich wytycznych zabrała się do roboty.

Na pierwszym miejscu celem było NIE chudnięcie, a regulacja hormonów – to w naturalny i pośredni sposób spowoduje spadek tkanki tłuszczowej. Postawiłyśmy  zdrowie za nr 1. jako cel.

Poza tym Julia była również w trakcie zmiany szkoły, więc tym bardziej zależało jej na tym, by pokazać się w nowym środowisku bardzo dobrze i atrakcyjność fizyczna, większa pewność siebie miały jej w tym pomóc.

Aby skrócić historię

Jak widać na załączonym zdjęciu  – wyniki przerosły nasze oczekiwania. Podobnie jak w sytuacji mojej podopiecznej Gosi, której historię przeczytałaś w tym wpisie: historia mojej podopiecznej Gosi. Efekty absolutnie rewelacyjne.

Julia stosowała się zarówno do strategii, jak i do poszczególnych taktyk w naszym planie. Za jej pracę należą się brawa. Dodam też, że wbrew pozorom nie były to dni okupione katorgą, ogromnym poświęceniem czy żalem z powodu nie możności jedzenia ulubionych produktów. Wręcz przeciwnie.

Jakie cele osiągnęłyśmy w pierwszym kwartale?

  • spadek wagi 12kg /6kg po pierwszym miesiącu
  • zgubionych 77 cm
  • ustabilizowane hormony
  • jędrne ciało bez cellulitu
  • lepsze samopoczucie
  • więcej energii
  • większa pewność siebie
  • większa atrakcyjność fizyczna
  • i wiele wiele innych

Efekty moich treningów i systemów mówią same za siebie

Dodam również, że wyznaję zasadę REAL PEOPLE = REAL RESULTS.

Nigdy żadnej metamorfozy NIE kupiłam, żadnych zdjęć nikomu nie podkradłam, chwalę się tylko prawdziwymi ludźmi, z którymi miałam do czynienia, których życie zmieniło się dzięki moim treningom. Tych ludzi jest mnóstwo. Prawie 5tys. osób skorzystało z mojego bezpłatnego szkolenia on-line na temat odchudzania i redukcji wagi ciała.

Jeśli więc potrzebujesz zmiany sylwetki, stylu życia na lepszą wersję. A oprócz tego i Ciebie interesuje podobna (albo lepsza) metamorfoza – skontaktuj się ze mną przez zakładkę współpraca. Znajdziesz tam niezbędne informacje. Dołącz do mojego grona ambasadorów zadowolonych ze swych metamorfoz.  100%  efektywność osiągniesz tylko dzięki moim metodom treningowym 😉

Dodam również, że Julia nigdy wcześniej nie była szczupła, i od dziecka borykała się dużą wagą. Jest jednak przykładem, że można pokonać swoje wewnętrzne ograniczenia i przekonania i odpowiednim działaniem – osiągnąć sukces.

Podsumowując odpowiedź na pytanie: dlaczego nie możesz schudnąć?

Nie ma tu jednej jedynej odpowiedzi, a powodów może być kilka – kilkadziesiąt, rozpoczynając od problemów natury psychicznej/mentalnej po fizjologiczne (związane z funkcjonowaniem organizmu) i techniczne, np. źle dobrany trening i dieta. Kilka z nich wywnioskujesz z moich wpisów, np.:

  • zbyt wysoki poziom insuliny i glukozy we krwi
  • nieprawidłowo funkcjonująca tarczyca (zbadaj TSH, ft3, ft4)
  • inne problemy hormonalne (bardzo często)
  • źle dobrany trening (nie do Twojego typu sylwetki)
  • źle dobrana dieta (albo dieta od koleżanki/partnera/znajomych)
  • robisz cały czas te same ćwiczenia i z tym samym obciążeniem
  • popełniasz nieświadomie błędy żywieniowe (a myślisz, że zdrowo jesz)
  • trenujesz z doskoku, albo robisz zbyt długie przerwy
  • nie koncentrujesz się odpowiednio na treningu
  • nieprawidłowo obrane cele krótko i długo-terminowe
  • nagradzasz się słodyczami, albo fast foodami
  • nie trenujesz konsekwentnie  i systematycznie
  • myślisz, że skoro nigdy nie byłaś szczupła, to już nie będziesz
  • I WIELE, WIELE INNYCH

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to dodaj komentarz i zastosuj moje zasady, aby cieszyć się super sylwetką i jędrnym i płaskim brzuchem. 🙂

A jeśli chcesz więcej wartościowych informacji to zapisz się na moje szkolenie, z którego dowiesz się jak przejść od wiedzy do działania. Dołącz do 5 tys. osób, które przeszło mój kurs i ciesz się świetnymi rezultatami.

Możesz również dołączyć do grona osób, które wypełniły Ankietę i dowiedziały się, jakie błędy muszą wyeliminować, aby ćwiczyć bardziej skutecznie.

About Emilia Warakomska

Leave a Reply