Jak osiągnąć sylwetkę marzeń?

Posted by | Kwiecień 29, 2017 | MOTYWAACJA | 3 komentarze
Sylwetka marzeń

Jak osiągnąć sylwetkę marzeń?

Jak osiągnąć sylwetkę marzeń? Gdybym dostawała 1zł za każdym razem, gdy słyszę to pytanie – prawdopodobnie jeździła bym już Porshe… albo kupiła bym sobie dom z basenem w Hollywood… albo opalała bym się na plaży sącząc drinka z parasolką. Oczywiście na swojej własnej plaży 😉 Na tej wyspie, obok wyspy Richarda Bransona. W sumie… Miałabym fajnego sąsiada.

“Sylwetka marzeń” to oczywiście pojęcie abstrakcyjne. I nic konkretnego nikomu nie mówi. Dlaczego? Dlatego, że: dla jednej osoby będzie to zarys mięśni, jak u fitnessek z filmików na YT, (albo gorzej – zawodniczek fitness ze sceny). Dla drugiej osoby sukcesem będzie zgubienie nieesetycznego brzucha. To są dwa zupełnie inne cele. I to jest ważna informacja dla każdego. Dlaczego? Ano dlatego, że: Cel determinuje narzędzia. A podstawowym narzędziem do osiągnięcia celu jest Motywacja. Jak ją uzyskać, jak ją utrzymać i jak nią zarządzać? O tym dowiesz się za chwilę…

1. Czy Twój cel jest Twój? Czy jest jasno sprecyzowany?

Po pierwsze warto zastanowić się jaki ma być Twój CEL. Cel jasno, precyzyjnie sformułowany. Samo “chcę schudnąć”, “chcę zrzucić zbędne kilogramy”, “chcę mieć mięśnie”, “marzę o takim ciele” – nie wystarczy dla Twojego umysłu, aby rozpocząć działanie. To raczej pobożne życzenia wypowiadane najczęściej, co roku, w nowym roku. Jako postanowienie noworoczne. A z tymi postanowieniami, to wiesz jak jest 😉 A dlaczego tak jest – to wywnioskujesz z dalszej części tego wpisu.

To wszystko z logicznego powodu: abstrakcja powoduje, że wizja jest rozmyta. Brak jest konkretów. Umysł nie podąży za taką wizją (Polecam książkę dr Amen: “Zmień swój mózg, zmień swoje życie”). Jak więc chcesz dążyć do rozmytej wizji? Jak się skutecznie motywować, aby nie stracić celu z oczu? No logiczne jest, że w takim przypadku – motywacji możesz szukać i jej nie znajdziesz. No bo…. motywacji do niby czego chcesz szukać?

Na większość tych zagadnień odpowiem tutaj na Blogu. Jeśli więc planujesz rozpocząć odchudzanie, rzeźbienie, kształtowanie lub jakąkolwiek inną pracę z ciałem, …a może poprostu chcesz zadbać o zdrowie i zatrzymać czas, urodę i młodość – zostań koniecznie tutaj. Bo to pierwszy krok – a od niego wszystko się zaczyna.

W jednym z cykli postów pisałam o tym jak się NIE odchudzać. Jeśli jeszcze ich nie czytałaś – to koniecznie zajrzyj do tego cyklu. W każdym artykule dość precyzyjnie opisuję psychologiczne mechanizmy, jakie mogą zahamowywać Cię przed podjęciem jakiegokolwiek działania. Ważne by sobie to uświadomić, zanim przejdziesz do działania. Im szybciej sobie to uświadomisz – tym mniej porażek w przyszłości poczynisz. A więc oszczędzam Ci czas, pieniądze i ganianie za marchewką, która być  może jest przeznaczona nie dla Ciebie.

Zastanów się nad tym, być może nikt nie zwrócił na to Twojej uwagi…

Być może odchudzanie, albo kształtowanie sylwetki nie jest Twoim prawdziwym marzeniem?
Być może do tej pory próbowałaś tyle razy, i nigdy Ci się nie udało.
Być może odchudzasz się od 5tej klasy podstawówki – i dalej nic z tego nie wyszło.
Być może nawet Ci się powiodło, schudłaś, ciężko pracowałaś przez 3 miesiące – ale waga wróciła?

W którejkolwiek grupie osób jesteś – zastanów się poważnie nad tym, CZY TO JEST TWÓJ PRAWDZIWY CEL?? Czy Tobie odchudzanie, dbanie o ciało, jest rzeczywiście do szczęścia potrzebne? Czy jest Ci potrzebne do samoakceptacji? A może to podążanie za obecną fit-modą (wszyscy tak robią, to ja też chcę). A może chcesz komuś zaimponować, albo robisz to bo ktoś Ci powiedział, że powinnaś? Czy do czego jest Ci w ogóle potrzebne?? Czy jest Ci potrzebna sylwetka marzeń?

I tu uwaga, należy spojrzeć brutalnej prawdzie w oczy:

Jeśli cel nie jest Twój – nie ma bata, żebyś się kiedykolwiek zmotywowała i konsekwentnie do niego dążyła.
Z drugiej strony – nie może też być wymówką dla własnego lenistwa, i nie dbania o siebie, a przynajmniej nie podejmowania prób i dążenia do zdrowia. Grunt to ustalić właściwe priorytety na starcie.

A więc zadanie domowe dla Ciebie:

Zastanów się więc nad tym, jaki jest Twój prawdziwy Cel związany z ciałem. Pomyśl nad tym przez chwilę, najlepiej TERAZ, w tym momencie, inaczej istnieje ryzyko, że zapomnisz i już nigdy do tego zadania nie wrócisz i nic w Twoim życiu się nie zmieni. To czy teraz wykonasz to zadanie, świadczy też o tym, czy będziesz mieć motywację później w drodze do celu. No bo jeśli takie zadanie Cię przeraża, i nie jesteś w stanie się go podjąć, to jak chcesz się zabrać za coś większego, i bardziej wymagającego jak regularne treningi i dieta??

Więc zrób to teraz… Zastanów się jaki jest Twój prawdziwy Cel związany z ciałem. I opisz to wg instrukcji znajdującej się w tym wpisie. Ja poczekam, blog poczeka, a Ty daj sobie chwilę, która zaważy na Twoim przyszłym sukcesie…

OK… Liczę na Twoją uczciwość, sumienność i konsekwencję… Bo to bardzo ważne składniki sukcesu.

Jeśli jesteś pewna, że CEL jest Twój, to teraz odpowiednio go OPISZ (instrukcja poniżej)

Cel powinien być SMART

Sprecyzowany – jasno i konkretnie, CO zrobisz, CO chcesz konkretnie osiągnąć (pomocne będzie zdjęcie takiej sylwetki, jaką chcesz uzyskać)

Mierzalny – jak będzie się kształtował w liczbach, jeśli czegoś nie zmierzysz, skąd będziesz wiedzieć, że działa

Ambitny – musi Cię trochę przerażać, albo musi być dla Ciebie wyzwaniem, poprzeczka podniesiona wyżej niż Twoje aktualne możliwości

Realistyczny – schudnięcie 10kg w miesiąc, może jest ambitne, ale nie realistyczne

Time-Deadline – daj sobie ODPOWIEDNIO tyle czasu, ile potrzebujesz; sprawdź najlepiej ile czasu może zająć dojście do sylwetki o jakiej marzysz, czyli tytułowej wymarzonej sylwetki

Przykładowo, dobrze określony w czasie i precyzyjnie cel dotyczący ciała, będzie brzmiał:

Do końca września 2016r. zrzucę 5k tkanki tłuszczowej, i pozbędę się po 5 cm w udach, biodrach oraz talii, zyskując wymarzoną sylwetkę.

Zakładając, że mamy maj, mamy 4 miesiące na osiągnięcie celu, który jest ambitny i realistyczny. Jest też dobrze sprecyzowany, bo wiemy konkretnie CO chcemy osiągnąć. A to spowoduje, że dobierzemy odpowiednie narzędzia i kroki, do osiągnięcia tego celu.

Jeśli już masz te składniki: Cel jest Twój, Określiłaś go precyzyjnie, to teraz potrzebujesz bardzo ważnego składnika, jakim jest motywacja. Motywacja do działania.

 

2. Motywacjo, gdzie jesteś?

Zapewne wiesz, że ludzie motywują się na dwa sposoby. Istnieje motywacja OD oraz motywacja DO. Każdy człowiek ma swój metaprogram. I jednych badziej motywuje marchewka (dążenie DO celu), a innych bardziej bacik (ucieczka OD bólu i frustracji). Którym typem Ty jesteś? Aby to sprawdzić w kontekście naszego tematu wyobraź sobie dwie panie.

Pani nr 1: szczupła, lecz nie za chuda, zgrabna, wyćwiczona o pięknym, jędrnym i aksamitnym ciele, bez cellulitu, szczupłe, jędrne uda, płaski brzuch, piękne wyrzeźbione ramiona… poprostu idealna. Chciałabyś tak wyglądać?

Pani nr 2: o zdecydowanej nadwadze, a wręcz otyłości, zaniedbana przez ostatnie lata, co widać na pierwszy rzut oka, i łatwo rozpoznać w fałdach tłuszczu na brzuchu i talii wylewających się spoza ubrania, bardzo grubych ramionach, na których widoczny jest cellulit.

Jeśli odpowiednio uruchomiłaś wyobraźnię, to jeden z komunikatów w Twojej głowie był SILNIEJSZY:

  • “TAK, TAK CHCĘ WYGLĄDAĆ, BIORĘ SIĘ ZA SIEBIE” (motywacja “DO” celu)
  • “O NIE, NIGDY W ŻYCIU NIE DOPROWADZĘ SIĘ DO TAKIEGO STANU” (motywacja “OD” bólu)

Ten komunikat, który był silniejszy odrazu napędził Cię do działania.

Zdradzę Ci, że jeśli chodzi o mnie… to OD ZAWSZE Mnie bardziej motywuje: zdobywanie i przezwyciężanie i dążenie DO czegoś. A więc mój metaprogram to motywacja “DO”. Absolutnie nie motywuje mnie drugi stan, czyli ucieczka, ani bat… Bat się przydaje w innych sytuacjach.

Jestem ciekawa jak to było u Ciebie?? 🙂 Zdradź się w komentarzu..

Bardzo ważnym wskaźnikiem motywacji jest jeden niezaprzeczalny FAKT…. Tadam….

Fakt nr 1: ILE Z NIEPRZEWIDZIANYCH TRUDNOŚCI JESTEŚ W STANIE PRZEZWYCIĘŻYĆ, BY MÓC KONSEKWENTNIE WYKONYWAĆ SWOJE ZAMIERZENIA?

Uwaga!! Ze względu na POWAGĘ SYUTACJI rozłożę to na czynniki pierwsze:

  • ILE (podaj mi teraz konkretną liczbę)
  • Z NIEPRZEWIDZIANYCH TRUDNOŚCI (czyli Twoje życiowe tragedie, dramaty, cierpienia, itp…)
  • JESTEŚ W STANIE PRZEZWYCIĘŻYĆ (czyli na ile masz duże mentalne jaja oraz wolę walki, i nie poddajesz się kryzysowym sytuacjom, narzekaniu, stękaniu i biadoleniu, natomiast potrafisz zachować optymizm)
  • BY MÓC KONSEKWENTNIE (to be a bad maderfaker = KONSEKWENTNIE!!)
  • WYKONYWAĆ SWOJE ZAMIERZENIA (i kontynuować MISJĘ do Celu!)

3. Nie zjadaj cukierka odrazu

Jeśli nie znasz jeszcze książki pt “Nie zjadaj cukierka odrazu”- to gorąco Ci ją polecam!! Znajdziesz tam odpowiedź na to, dlaczego jednym udaje się osiągnąć sukces,  a innym nie. Dlaczego jedni są w stanie postępować w taki sposób, by działać skutecznie. Dlaczego jedni chudną, i utrzymują wagę. A inni borykają się z tym problemem, na darmo szukając przez lata “motywacji” jako złotego środka na swoje lenistwo. Dlaczego jedni osiągają sylwetkę marzeń, a drudzy poddają się przy byle trudności?

Zanim rozwinę tę myśl, mam dla Ciebie pytanie: Lubisz zagadki?

Oto jedna dla Ciebie: Były sobie 3 żaby, siedzące na skraju strumyka. Jedna z nich postanowiła wskoczyć do wody. Pytanie brzmi: Ile żab zostało na skraju strumyka?

Większość ludzi odpowiada, że 2 żaby. Tutaj pewnie Cię zaskoczę: TO ZŁA ODPOWIEDŹ! Nad strumykiem nadal są 3 żaby. Dlaczego?? Bo POSTANOWIĆ, a DZIAŁAĆ – to dwie różne sprawy!! Pamiętaj o tym, zanim znów postanowisz się odchudzać 🙂 Zwłaszcza, jeśli masz zamiar zarzucić działanie po 1-szym miesiącu, bo nagle: braknie Ci kasy na zdrowe jedzenie, albo na treningi z trenerem, albo stanie się jakiś “dramat” życiowy, który będzie wymówką, aby działać dalej w kierunku celu.

Prawda jest taka, że NIE MA PRZESZKÓD NIE DO PRZEJŚCIA. ZAWSZE JEST JAKIEŚ ROZWIĄZANIE!! Jedyną przeszkodą na drodze do Twojego celu – jesteś TY SAMA!!

Wracając do Eksperymentu z cukierkami. Kilkoro dzieci dostało cukierka, jednak z informacją, że jeśli poczekają i nie zjedzą go odrazu, za jakiś czas dostaną drugiego cukierka. Oczywiście my jako ludzie, chcemy zaznać przyjemności odrazu. Nie lubimy cierpliwie czekać. Nie każdy potrafi oprzeć się pokusie. Znasz to? 🙂

Eksperyment wykazał, że osoby, które potrafiły się samokontrolować, odroczyć gratyfikację/nagrodę w czasie i oprzeć się pokusie zjedzenia cukierka odrazu:

  • wykazywały się większą umiejętnością życia w społeczeństwie
  • lepiej radziły sobie z preciwnościami losu
  • osiągali różne sukcesy osobiste

Czy nie jest to znajome? Jesteś na diecie, i bardzo łakniesz jedzenia, którego w tym momencie jeść Ci nie wolno, bo zrujnuje efekty? Albo wolisz z przyjemnością zasiąść na kanapie, zamiast iść na trening? Brzmi to znajomo?

To zdolność samokontroli, odroczenia gratyfikacji, umiejętność oparcia się pokusie ma ISTOTNY WPŁYW na Twoje osiągnięcia.

Innymi słowy: te czynniki wpływają na to, czy osiągniesz sukces, czy nie. A więc bardzo ważne jest, abyś ŚWIADOMIE potrafiła:

  • panować nad swoimi impulsami
  • prawidłowo interpretować sytuacje społeczne

I jeszcze jedno: nie ważne, że to wiesz – ważne czy to ROBISZ?! Czy DZIAŁASZ?! Sama wiedza – bez działania – to tak jakbyś nie wiedziała NIC na dany temat. Więc uważaj na swoje własne myśli i słowa, i nie otaczaj się ludźmi, którzy twierdzą “ja to wiem”. Wiedza bez doświadczenia – nie ma znaczenia.

A więc wrócę tutaj do stwierdzenia:

ILE Z NIEPRZEWIDZIANYCH TRUDNOŚCI JESTEŚ W STANIE PRZEZWYCIĘŻYĆ, BY MÓC KONSEKWENTNIE WYKONYWAĆ SWOJE ZAMIERZENIA?

Ile z trudności jesteś w stanie pokonać, aby dążyć do wymarzonej sylwetki, dobrego zdrowia, długiej młodości?

Zjesz cukierka odrazu? Czy może poczekasz?…. Usiądziesz na kanapie po męczącym dniu, czy pójdziesz na trening?? Zjesz teraz kawałek pizzy, lub czekolady, bo już 2 tygodnie sobie odmawiasz?? Czy też, zapanujesz nad swoimi impulsami i nie pozwolisz na to by coś przeszkodziło Ci w osiągnięciu zamierzeń?

Czy jesteś w stanie:

  • zamienić strach przed porażką w odwagę do działania?
  • dyscyplinować siebie do działania?
  • dyscyplinować swoje impulsy?
  • poradzić sobie z sytuacją, mimo przeszkód?
  • nastawić się na znajdowanie rozwiązań? zamiast poddawanie się sytuacji?
  • prawidłowo interpretować własne zachowanie i nie szukać sobie wymówek?
  • DZIAŁAĆ pomimo przeszkód, jakie przynosi Ci życie?

Czy też wolisz i będziesz postępować w taki sposób:

  • odpuszczać z każdym “bólem mięśnia”
  • stękać, że nie masz odpowiednich ciuchów na siłownię
  • wybrzydzać, że karnet za drogi, albo siłownia za daleko
  • szukać wymówek: babcia w szpitalu, świat się zawali jeśli będę ćwiczyć w tym czasie
  • kot wypadł przez okno, i żółw uciekł z klatki… tragedia, co teraz? nie skupię się na treningu
  • poddawać się, bo po miesiącu waga nie wskazała -10kg
  • a może poddać się, bo nie wolno Ci zjeść pączka na diecie, albo trener zabrania owoców??

Cokolwiek wybierzesz – wybór należy do Ciebie!

Pamiętaj tylko, że samo się nie zrobi, nikt za Ciebie też nie zrobi, nie uda się jakoś lub w końcu, wybawca nie przyjdzie, a trudności zawsze będą testować Twoją determinację do działania.

 

Podejdź więc do sprawy dojrzale, dorośle i poważnie. Spójrz realistycznie na swój cel i  trudności, które mogą stanąć Ci na drodze, i dużo wcześniej wymyśl sposoby na to, co zrobić, aby im przeciwdziałać.

Jeśli nasuwają Ci się jakiekolwiek wnioski, albo pytania – to czekam na nie w komentarzach. Mam nadzieję, że ten wpis uświadomił Ci kilka istotnych spraw i tym razem, słomiany zapał zamienisz w skuteczne działanie i dzięki temu osiągniesz niebywały sukces, o którym napewno mnie poinformujesz!

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to proszę bardzo udostępnij go w social media, wyślij mejlem do koleżanki, bądź zalajkuj. Ciebie to nic nie kosztuje, a wpis może dotrzeć do osób, które tego bardzo potrzebują 🙂 W ten sposób pomożesz im, nawet jeśli nigdy się o tym nie dowiesz. Z góry dziękuję Ci.

Info

About Emilia Warakomska

3 komentarze

  • Nikojta napisał(a):

    Ćwicze regularnie, jednak na wakacje wymarzył mi się 6pak. Mam płaski brzuch, ale niestety nie mam kratki. Zaczełam ćwiczyć mocniej brzuch i mam nadzieje że to wystarczy 😛

    • Emilia Warakomska napisał(a):

      Aby mieć 6-pak – najpierw musisz mieć mięśnie zbudowane. Wszystko zależy od genetyki i somatotypu sylwetki oraz zdolności Twojego organizmu do rozwoju mięśni. Nie da się tutaj tego przeskoczyć i zrobić coś z niczego 🙂 Niestety tak to nie działa. Poza tym, aby mięśnie doprowadzić do takiego stanu, nie wystarczy ćwiczyć nawet rok – często na zbudowanie mięśni brzucha potrzeba kilku lat ciężkiej i wytrwałej pracy, okupionej restrykcyjną dietą. Przy standardowej diecie zawierającej pieczywo (nawet to “zdrowe”), owoce oraz inne produkty – zbudowanie takich mięśni nie jest możliwe.

  • elsa napisał(a):

    Ja ruszyłam 3 miesiące temu z odchudzaniem głównie bazując na poradach z tego bloga i muszę przyznać że to wszystko to jest kawał ciężkiej pracy zarówno pod kątem motywacji jak i fizycznej, nie wspominając już nawet o kompletnie innych nawykach w gotowaniu, które były dla mnie szczególnie trudne 🙂

Leave a Reply