4 największe mity motywacji

Posted by | Czerwiec 05, 2017 | MOTYWAACJA | 7 komentarzy

Chcesz schudnąć? Chcesz zmienić swoją sylwetkę. Chcesz pozbyć się zbędnych kilogramów, albo wyrzeźbić brzuch? Nie ważne jaki jest Twój cel. Jesteś na Blogu speca, od kształtowania sylwetki kobiecej.

Ten spec to oczywiście ja. Uważam, że zmiana ciała, w pierwszej kolejności polega na zmianie myślenia. Działanie holistyczne – to mój konik, ponieważ z doświadczenia wiem, że to podstawa skutecznego działania. Skutecznego działania, które mierzy się pewnością tego co robisz, pewnością w osiągnięciu zamierzonego sukcesu, pewnością w zdobyciu celu. Aby to osiągnąć zamierzam Ci więc pomóc… Zamierzam pomóc Ci rozprawić się z największymi mitami w temacie ciała. Zamierzam oświecić Cię i powiedzieć o rzeczach, o których NIKT WCZEŚNIJ CI NIE POWIEDZIAŁ!! 

 

Mit 1: Motywacja

Zapewne  ciągle do odchudzania szukasz motywacji. Motywacja – jest owszem potrzebna, i sama wielokrotnie o tym pisałam. Jednak motywacja jest potrzebna TYLKO I WYŁĄCZNIE …na początku, aby rozpocząć. Jednak, jak już wiele razy się napewno przekonałaś/eś – motywacja szybkim trachem leci w dół.

Motywacja jest jak sinusoida, raz góra,  raz dół. Zatem coś takiego nie może być bytem, mającym wpływ na nasz sukces, nie sądzisz? Stąd każdy inteligentny i rozumny człowiek, wysnuje bardzo proste wnioski, tj.:

  • Motywacja NIE jest fundamentem odchudzania.

  • Motywacja NIE jest motorem napędowym działania.

  • Motywacja NIE jest też składnikiem sukcesu.

 

Mimo wszystko, na początku każdy odchudzacz, mentalny grubas, każdy osobnik chcący zmienić swoje ciało, szuka motywacji do działania – bynajmniej nie ma w tym nic złego. Nikogo nie obwiniam za takie działanie. To jest całkiem w porządku na początku, gdy zaczynasz, masz prawo nie wiedzieć wszystkiego i nie znać innych dróg. Gorzej, że taki osobnik planuje bazować na motywacji przez cały proces odchudzania. Jest to poważny błąd. Jaki jest tego skutek?

Historia zawsze jest taka sama. Zmienia się tylko dekoracja 😉 Wystarczy, że zobaczysz zdjęcie pięknego ciała w internecie, podniecasz się na widok super sylwetki zobaczonej w metamorfozach celebrytki i zaczynasz ćwiczyć. Zaczynasz nawet zdrowo się odżywiać. Nawet kupujesz konsultacje u Trenera, bądź dietetyka. Trwa to nawet 3-4 tygodnie. W zależności od osobowości i potrze b.

I nagle – coś się dzieje w Twoim życiu: samochód nawalił, ktoś Cię wkurwił, ktoś pobił Twojego psa, coś Ci nie wyszło, chomik Ci uciekł z akwarium… no życie. Szereg tych życiowych i nagłych przeszkód (które wcześniej też się zdarzały) powoduje, że oto nagle – obserwujesz spadek motywacji, aby przygotować posiłki, aby iść na trening i nagle, nagle poprostu, to co mówi 90% społeczeństwa, to jest ta fraza, która powoduje, że odpuszczasz: “nie mam czasu”, albo to co mówi 98% społeczeństwa “nie mam kasy” (czy nie zauważasz, że mówią tak wszyscy, niezależnie od stanu swojego portfela). Dwa podstawowe czynniki “de-motywujące” – czyżby?

 

Wnioski są bardzo proste:

 

To co pomaga Ci wytrwać to absolutnie, ale to absolutnie, ale to absolutnie mada faka – NIE JEST MOTYWACJA!!

To co powoduje, że nie poddajesz się życiowym przeszkodom,  nie odpuszczasz,  nie szukasz powodów wymówek – NIE JEST TO MOTYWACJA.  

To co powoduje, że osiągasz sukces, idziesz do przodu jak przecinak, działasz pomimo przeszkód – NIE JEST TO MOTYWACJA!! A więc, jeśli to nie motywacja, to co?

Czy motywacji zatem nie warto szukać??? Nie do końca. Nie twierdzę, że motywacja to jest huj, i omijaj ją łukiem z daleka. Motywacja jednak spełnia inną rolę, niż jej się standardowo przypisuje.

W mojej opinii, oraz z mojego doświadczenia wiem, że motywacja to taki PIK. Pik, kopniak w tyłek, który pomaga ruszyć z miejsca. Jednak, tak jak już wcześniej udowodniłam – to nie motywacja pozwala utrzymać stan działania. Ponieważ motywacja jest jak ogień – potrafi się szybko wzniecić, jednak, potrafi również tak samo szybko zgasnąć. O tym procesie napisałam już wyżej. 80% osób, które rozpoczynają dietę/ćwiczenia – nie wytrwają do końca. Motywacja się wypala, a więc to nie motywacja jest składnikiem sukcesu.

Czymże jest ten tajemniczy składnik sukcesu, to co pomaga wytrwać, nie pozwala się poddać?

A więc, tym składnikiem, który pomaga wytrwać, osiągnąć spektakularny sukces i cieszyć się wymarzoną sylwetką, długo i bez efektu jojo, bez męczarni i bez wyrzutów sumienia, jest….

Gwarantuję Ci, że nikt wcześnij Ci o tym nie powiedział

Tadam…to SAMODYSCYPLINA!!

A więc podsumowując, aby łatwiej było Ci to zrozumieć, ujmę to metaforycznie:

  • Motywacja – jest zapalnikiem/to jest OGIEŃ/jednak szybko się wypala

  • Samodyscyplina – jest benzyną do działania/to jest MOTOREM napędowym/to jest to co pozwala wytrwać

 

I żeby łatwiej Ci było zrozumieć, ujmę to w definicji następującej:

Samodyscyplina - definicja

Samodyscyplina – definicja

I teraz coś czego nikt Ci do tej pory nie powiedział:

Motywacja jest emocją. Stąd też często w poszukiwaniu motywacji, to w poszukiwaniu syzyfowej pracy. Ponieważ nie możesz kontrolować swojej motywacji – tak jak nie zawsze umiesz kontrolować swoje emocje. Przypomina ona sinusoidę, raz w górę raz w dół. Sama dobrze wiesz o co chodzi. Dlatego poszukiwanie motywacji, to jedynie mrzonka, na której opiera się cały motywacyjny biznes.

A teraz zagadka!

Powiedz mi ile osób, z których znasz i potrafi się zmotywować – wytrwa do końca?

Schemat jest zawsze taki sam: z 100% osób, które zaczyna, do mety dobiega zaledwie kilka.

Bardzo łatwo to sprawdzić rysując prosty schemat:

Motywacyjny PIK

Motywacyjny PIK

Widzisz teraz jak to wygląda? Bazując jedynie na motywacji skazujesz sama siebie na huśtawkę, dokładnie taką, jak przy odchudzaniu

  • raz przechodzisz na dietę, po 2-tygodniach rezygnujesz
  • kupujesz karnet na siłownię, i po miesiącu rezygnujesz
  • ćwiczysz nawet 3 miesiące, …ale, że efekty Cię nie zadowalają, to rezygnujesz
  • widzisz piękne zdjęcie na oładce magazynu i myślisz, że “też tak chcesz”, ale.. nim zaczniesz już zrezygnowałaś
  • chodzisz na zajęcia fitness, ale nie widzisz efektów, które by Cię zadowalały – rezygnujesz
  • nagle każdy problem zewnętrzny (typu czas, kasa, mąż, dzieci, szkoła, praca, obowiązki, inne cele, życie towarzyskie) staje w sprzeczności i okazuje się wymówką… by zrezygnowaćKtóra to już kolejny raz nieudana próba?
    Czy znowu będziesz szukać motywacji do działania??

Zadanie domowe dla Ciebie, to wydrukuj ten arkusz i codziennie badaj swoją motywację do działania.

Zobaczysz jak wyglądają u Ciebie piki  motywacyjne. Kiedy czujesz największą motywację do działania, a kiedy włącza się niechęć, negatywne emocje i spadek motywacji.

Gwarantuję Ci, że mocno się zdziwisz, gdyż nie jest ona jednostajna i cały czas taka sama.

Gwarantuję Ci, że dojdziesz do mocnych wniosków, o których tutaj piszę, a doświadczając ich na własnej skórze – nigdy brak motywacji nie spowoduje, że się poddasz i odpuścisz, a będziesz działać o wiele bardziej skutecznie.

Gwarantuję Ci, że to ćwiczenie działa, o ile będziesz je robić regularnie i systematycznie – przekonasz się jak mocno poprawia jakość i standardy Twojego działania.

Jak działa Arkusz? Bardzo prosto!!

 

  • Dolna strzałka, to CZAS ( proponuję zaznacząć tygodnie: tydz.1, tydz.2, tydz.3, itd… w zależności od tego ile czasu trwa Twoje zadanie)
  • Strzałka z lewej strony to POZIOM INTENSYWNOŚCI (niska/średnia/wysoka)

Raz w tygodniu zaznaczasz PIK motywacji – na jakim znajduje się poziomie, jak mocna jest jego intensywność, bardzo wysoka, czy może bardzo niska? A może spada poniżej 0?

Inne zastosowanie arkusza?

To proste ćwiczenie możesz również wykorzystać aby monitorować kryzysy (np. związane z dietą) – kiedy następuje kryzys, co jaki czas w ciągu tygodnia/miesiąca?

Widząc cykle w jakie wchodzisz – łatwiej Ci je kontrolować, monitorować i przede wszystkim ZAPOBIEGAĆ. Ponieważ wiedząc, kiedy dana sytuacja może Cię dopaść, możesz się wcześniej przygotować aby odeprzeć atak wroga 🙂 A jak wiemy: LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ. 

Zatem wydrukuj arkusz, i podziel się w komentarzu wynikami 🙂

I na koniec pamiętaj!! Przepis na udaną sylwetkę brzmi tak:

Aby zwyciężyć potrzebujesz:

 

  1. ZAPLANOWAĆ zwycięstwo!! Pisałam o tym w poście o motywacja kluczem do sukcesu
  2. PRZYGOTOWAĆ SIĘ do zwycięstwa!! Było między innymi w tym cyklu postów: jak się NIE odchudzać
  3. OCZEKIWAĆ zwycięstwa!!

 

 

A więc zamiast szukać motywacji: Planuj zwycięstwo, przygotuj się do niego i oczekuj go!

cytat10

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, to dodaj komentarz i zastosuj moje zasady, aby cieszyć się jędrnym i płaskim brzuchem. 🙂

A jeśli chcesz więcej wartościowych informacji to zapisz się na moje szkolenie, z którego dowiesz się jak przejść od wiedzy do działania. Dołącz do 5 tys. osób, które przeszło mój kurs i ciesz się świetnymi rezultatami.

Możesz również dołączyć do grona osób, które wypełniły Ankietę i dowiedziały się, jakie błędy muszą wyeliminować, aby ćwiczyć bardziej skutecznie.

About Emilia Warakomska

7 komentarzy

Leave a Reply